rodzic

Przeczytaj, to do Ciebie.

Cześć Kochani!

Na wstępie muszę powiedzieć, że niezmiernie ucieszyła mnie ostatnia wiadomość od Was. Posłanie dziecka do przedszkola to milowy krok w życiu każdej rodziny i na pewno i u Was nie obejdzie się bez szeregu pytań i wątpliwości… Podobno Ania polecała Wam przedszkole, do którego chodzi jej córka i nawet wybraliście się tam na mały rekonesans… Jaś był zadowolony z wizyty, a Ty natomiast miałaś wątpliwości czy ta młoda (zbyt młoda!) Pani, która z uśmiechem witała Was w przedszkolnych progach w ogóle ma pojęcie na temat pracy z dziećmi? Przecież co taka małolata może wiedzieć o wychowaniu…

Wiesz, ja też słyszałam o tych wszystkich okrucieństwach, na które wpadają znudzone (i na maksa sfrustrowane) życiem nauczycielki w przedszkolach. To całe obrzydliwe jedzenie, które usilnie wpychane jest dzieciom. Te notoryczne spacery (nawet, kiedy jest temperatura poniżej zera!). O krzykach, karach i bezduszności nawet nie wspomnę… Na dodatek za nic mają Ciebie i fakt, że oddajesz im swój największy Skarb, swoje najcudowniejsze pod słońcem dziecko!

Pal licho Panie…a co z chorobami? Przecież każdy dookoła powtarza, że przedszkole to pewne zwolnienie lekarskie już po pierwszym tygodniu pobytu…A przecież szef już i tak krzywo na Ciebie patrzył po ostatnim spóźnieniu. Zgroza.

Najgorsze jest jednak ten strach. Strach przed rozłąką z Twoim maluchem. Jak On to zniesie? I czy w ogóle będzie w stanie zaakceptować fakt, że nie ma Ciebie obok? A czy Ty dasz radę skupić się na pracy? Czy nie nadwyrężysz tym rozstaniem Waszej więzi, tak pieczołowicie pielęgnowanej od momentu przyjścia na świat? Uch, a może jednak poczekać jeszcze z tym przedszkolem…

Mam jednak dla Ciebie bardzo krzepiącą wiadomość. Wszystkie złe duchy, które tak usilnie mącą i podszeptują najczarniejsze przedszkolne scenariusze rozpływają się wraz z każdym kolejnym dniem w przedszkolu. Okazuje się, że ta „małolata”, na którą początkowo zerkałaś niechętnym okiem staje się pierwszą wielką miłością Twojego dziecka. Na dodatek te wszystkie rzeczy, które Twój Maluch pieczołowicie znosi do domu i z dumą pokazuje każdemu z domowników z osobna…Ale ta dziewczyna jest kreatywna! Z czasem docieracie do momentu, kiedy Ty, niesiona na skrzydłach tęsknoty za swoim Skarbem zderzasz się z szarą, przedszkolną rzeczywistością…Twoje dziecko nie chce iść do domu! Przecież tu jest tak fajnie, mamo poczekaj jeszcze!

Kochani czekam na kolejne wieści od Was. KONIECZNIE napiszcie mi jak Jasiowi podobały się pierwsze dni w przedszkolu!

Ściskam, P.

 

Jedna myśl na temat “Przeczytaj, to do Ciebie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s