dziecko · rodzic

Diagnoza? – nie, dziękuję.

Patrzysz na swoje dziecko. Każdego dnia obserwujesz jego rozwój, nabywanie nowych umiejętności. Cieszy Cię każdy, nawet najmniejszy sukces. Wspierasz, kiedy coś pójdzie niekoniecznie tak, jak dziecko zaplanowało. Rozpiera Cię duma, że oto Twój prywatny potomek jest tak wspaniałym, zdrowym dzieckiem. Że jego dzieciństwo płynie tak beztrosko, jak tylko można sobie wymarzyć. Nie jest to niczym niezwykłym, wszak dla każdego rodzica jego dziecko jest niczym innym jak ósmym cudem świata….

Wyobraź sobie jednak, że oto pojawia się ktoś, kto na ów cud patrzy dość sceptycznym okiem… Mówi, że wcale nie jest tak idealnie, jak Ty to widzisz. Próbuje wmówić Ci, że te wszystkie potknięcia i upadki Twojego dziecka nie są jedynie wynikiem dziecięcej niezgrabności i braku uwagi. Ba, mogą świadczyć o ZABURZENIU pewnych funkcji. Próbuje usilnie przekonać Cię, że brak jakiejkolwiek zrozumiałej komunikacji z otoczeniem nie jest tylko i wyłącznie wynikiem nieśmiałości, a fakt że stryjeczny wujek Twojego męża miał tak samo i „wyrósł” nie jest żadnym argumentem. Na dodatek wspomina jeszcze o tym, że przydałaby się wizyta u specjalisty, że DIAGNOZA. Istny horror.

Nie od dziś wiadomo, że My, rodzice tworzymy obraz swojego dziecka na własną modłę, która nie raz i nie dwa potrafi odbiegać od stanu rzeczywistego. Fakt, że jakakolwiek obca osoba jest w stanie skrytykować nasze Szczęście lub zasugerować jakieś deficyty w jego funkcjonowaniu odbieramy jako bezpodstawną krytykę i atak na Nas i nasze całe rodzicielstwo. Przecież i tak zawsze wiemy najlepiej…. Pomimo tego, że czasami cichy, cichuteńki głos w naszej głowie upierdliwie powtarza, że może jednak coś jest na rzeczy, że warto byłoby się przyjrzeć problemowi wraz z pomocą specjalisty….

Pomimo coraz większej świadomości na temat korzystania z usług specjalistów, poradni i terapeutów nadal słowo „zaburzenie” traktowane jest przez wielu rodziców jako piętno, które nieodwracalnie przylgnie do dziecka i pogrzebie jego szanse na normalne dzieciństwo i późniejsze funkcjonowanie w społeczeństwie. Co powie rodzina, kiedy nagle poinformujemy, że rozpoczęliśmy z dzieckiem wizyty u terapeuty? Już, już oczami wyobraźni widzisz ten oceniający, pełen wyrzutu wzrok teściowej. A sąsiedzi? A znajomi? Taki wstyd, chore dziecko… Woda na młyn dla wścibskich sąsiadek zza płotu. A może jednak nie jest chore? Przecież w sumie w ogóle nie przypomina tych dzieci, które widujesz w reklamach albo przy okazji zbiórek na Facebooku.

Wiesz, chcę Ci powiedzieć jedną, bardzo ważną rzecz. Weź się w garść i przestań się bać. Przedłóż dobro swojego dziecka ponad opinie innych ludzi. Przestań traktować osoby, które sugerują Ci potrzebę dokładniejszej diagnozy jak wrogów publicznych nr 1. Tak naprawdę to właśnie Ci ludzie chcą Ci pomóc. To nie krytyka, a jedynie chęć wsparcia Twojego dziecka i Ciebie. Chęć pomocy po to, aby Twoje dziecko mogło jak najpełniej korzystać z uroków dzieciństwa. Wizyta w poradni jest niczym innym jak zwykłą wizytą u specjalisty. Przecież kiedy zaczyna Cię „rozkładać” a grypa zatacza nad Tobą coraz mniejsze kręgi idziesz do lekarza, prawda? Kiedy już zdecydujesz się na ten krok, a na dodatek okaże się, że Twój Skarb wymaga jednak dodatkowej pomocy ze strony terapeutów czy lekarzy to odetchnij w końcu z ulgą. Bo to właśnie dzięki Tobie i tej ważnej decyzji o wizycie otwierają się nowe możliwości dla rozwoju Twojego dziecka. Pojawia się szansa na wyprostowanie kilku rzeczy, które gdzieś tam na krętej drodze dzieciństwa lekko się wypaczyły. Pojawiają się ludzie, którzy poza głównym zadaniem, jakim jest wsparcie dziecka w każdym trudniejszym momencie wesprą też Ciebie. Brawo TY!

Jedna myśl na temat “Diagnoza? – nie, dziękuję.

  1. Moja córka ma od 1,5 roku zdiagnozowane ADHD i zagrożenie niedostosowaniem społecznym. Mimo, że i ja na początku mówiłam „co oni gadają, przecież jej nic nie jest, jakie ADHD”. Poszłam, douczyłam się, zagłębiałam w temat. Dziś jest nam łatwiej 😉

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s